W związku z pojawiającymi się pytaniami i wątpliwościami co do realizacji w okresie pandemii COVID-19 osobistych kontaktów z małoletnimi dziećmi przez rodziców żyjących w rozłączeniu, Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśla, że obowiązują wszystkie postanowienia sądów w tym zakresie. W mocy pozostają zarówno postanowienia Córka lub syn nie chce iść na kontakty i widzenia z matką Poznań. Należy zaznaczyć, że groźna sankcji pieniężnej, nie może niweczyć celu postępowania, tj. wyegzekwowania kontaktów rodzica z dzieckiem, i zmierzać do uzyskania zyskownego instrumentu szykan między zwaśnionymi rodzicami (tak: Jacek Ignaczewski „Komentarz do Sąd opiekuńczy może w szczególności: 1) zakazać spotykania się z dzieckiem; 2) zakazać zabierania dziecka poza miejsce jego stałego pobytu; 3) zezwolić na spotykanie się z dzieckiem tylko w obecności drugiego z rodziców albo opiekuna, kuratora sądowego lub innej osoby wskazanej przez sąd; 4) ograniczyć kontakty do określonych Opłata od wniosku o uregulowanie kontaktów. Wniesienie sprawy o uregulowanie kontaktów z dzieckiem podlega opłacie od wniosku. Obecnie wynosi ona 100 złotych. Istnieje jednak możliwość uzyskania zwolnienia od kosztów sądowych. Dziękuję za przeczytanie artykułu „ Wniosek matki o uregulowanie kontaktów z dzieckiem ”. Dziś para oczekuje narodzin pierwszego dziecka. Prezenter jest już doświadczonym ojcem — dorosłego Maksa i 16-letniego Vincenta. 5/9 Maks z tatą i jego partnerką w 2017 r. Pozostawiłem dzieci pod opieką dziadka, żona weszła na jego posesję chcąc je zabrać. Dziadek tych dzieci zastąpił jej drogę i zapytał się dokąd je zabiera. Matka dzieci zawołała brata ukrytego za budynkami, który obezwładnił dziadka dzieci a matka zabrała je do auta i z bratem odjechali w kierunku nieznanym. . Olga była oskarżana o próbę "uzurpowania władzy rodzicielskiej". Martyna poprosiła o spotkanie z matką swojej pasierbicy. Usłyszała stek wyzwisk. Zaakceptowanie nowej partnerki byłego męża, z którym mamy dzieci, bywa szalenie macochą najczęściej oznacza krytykę ze strony matki dzieciŹródło: 123RFCo trzecie małżeństwo w Polsce kończy się rozwodem. Rozstają się też pary w nieformalnych związkach. Ułożenie sobie życia na nowo jest niezbędne, żeby zamknąć poprzedni rozdział. Wiele kobiet bacznie obserwuje, co dzieje się w życiu byłego męża czy partnera, zwłaszcza gdy mają wspólne dzieci. Jeśli na horyzoncie pojawia się nowa kobieta, często jest to źródłem konfliktów. Zła macocha czy złość matki?Wie o tym Olga, która związała się z mężczyzną, który miał dziecko z poprzedniego związku. - Znajomi ostrzegali mnie przed wchodzeniem w rolę macochy. Śmiałam się wtedy, że to nie "Królewna Śnieżka" i nie będę wysyłała dzieciaka do lasu ze złym myśliwym - mówi kobieta. - Teraz wiem, że była żona mojego męża widziała mnie właśnie tak, jako złą macochę, która stanowi zagrożenie nie tyle dla dziecka, ile dla jej pozycji - mówi. Olga nigdy nie została przedstawiona byłej żonie swojego partnera. Choć kilka razy sugerowała, że może warto usiąść przy wspólnym stole i ze względu na chłopca ustalić jakieś reguły gry, była żona nie była tym o molestowanie. Trudno uwierzyć, co mogą zrobić skłóceni partnerzy- Zamiast pogadać ze mną, wolała występować z kolejnymi wnioskami do sądu. Usiłowała sądownie zablokować moje kontakty z jej dzieckiem. Twierdziła, że w weekendy, kiedy mały jest z tatą, ja powinnam się wyprowadzać z naszego wspólnego mieszkania, bo sąd w wyroku rozwodowym zagwarantował prawo do kontaktu z dzieckiem tylko ojcu, a nie jego kochance - wspomina. W dokumentach, które była żona kierowała do sądu, pojawiało się mnóstwo oskarżeń: że Olga uzurpuje sobie prawo do wychowania chłopca i usiłuje zastąpić mu matkę, że podważa jej kompetencje rodzicielskie, że kwestionuje decyzje matki dziecka. - Szokowało mnie to, bo przecież ja tej kobiety w życiu na oczy nie widziałam. Nawet słowa z nią nie zamieniłam. A jednak w dokumentach wyglądało na to, że zna każdy mój ruch, wie o mnie wszystko i na wylot przejrzała moją podłą naturę. Oczywiście nie mogła niczego poprzeć dowodami, więc sąd, który w moim przekonaniu był jej bardzo przychylny, tego żądania nie spełnił - twierdzi kobieta. Pierwotnie Olgę bardzo bolała ta sytuacja. Buntowała się, nie wiedziała, jak zachowywać się wobec chłopca. - Był taki moment, że z każdym pytaniem odsyłałam małego do taty, żeby nie było, że uzurpuję sobie władzę rodzicielską. On mnie pyta, czy ma założyć kalosze, czy trampki, a ja mówię - zapytaj taty. Farsa, prawda? Ale tak bardzo chciałam pokazać, że nie wchodzę w niczyją rolę - tamtego momentu minęło 6 lat. - Z kochanki stałam się żoną. Uczestniczę w wychowaniu małego. Ale nadal nie wiem, co jest ważne dla jego mamy, jakie metody stosuje, czego chce go nauczyć. Działam trochę na oślep, mając na względzie i dobro dziecka, i rozmawiać, choć nie każdy potrafiMąż Olgi nadal spotyka się w sądzie z byłą żoną. - Wiesz, oni chyba nie umieją już normalnie rozmawiać. Komunikują się tylko za pomocą SMS-ów, bo zapewne taką radę dostała była żona od swojej prawniczki, żeby na wszystko mieć dowód, albo na sali sądowej - smutno kwituje Olga. - Ciekawa jestem, co będzie, jak młody będzie brał ślub. Czy matka powie mu: "Wybieraj, albo zapraszasz mnie, albo ją" - zastanawia się Ewelina Mróz uważa, że obowiązkiem rodzica, który wchodzi w nowy związek, jest udzielenie drugiemu rodzicowi wszelkich informacji o nowym partnerze. - Matka czy ojciec powinni wiedzieć, kim jest człowiek, który pojawił się w życiu ich dziecka, choć oczywiście w kodeksie rodzinnym nie ma takiego zapisu - zaznacza. - Idealnie byłoby się z taką osobą spotkać, porozmawiać. Choć wiem, że tuż po rozstaniu może to być szalenie trudne, bo nadal jest dużo goryczy, negatywnych emocji. Mimo to warto to zrobić ze względu na dobro dziecka i swój spokój. Żeby się nie zastanawiać i nie tworzyć w głowie najczarniejszych scenariuszy - komentuje prawniczka, która zawsze zachęca swoich klientów do polubownego załatwiania spraw związanych z rozwodem i opieką nad dziećmi. Stek wyzwisk i groźby szantażuMartyna związała się z Rafałem, gdy jego córka miała niecałe 3 lata. Jego pierwsze małżeństwo szybko i gwałtownie się skończyło. Był rok po rozwodzie, gdy poznał Martynę. - Przez pierwsze pół roku w ogóle nie poznałam Julki, bo nie mieliśmy pewności, czy będziemy ze sobą, a nie chciał mącić małej w głowie. Absolutnie się z tym zgadzałam i gdy córka była u niego na weekend, ja po prostu się nie pojawiałam. Potem stopniowo zaczęliśmy się spotykać we troje. Po roku Rafał poprosił mnie o rękę. Wtedy zasugerowałam, że może powinnam się spotkać z mamą Julki, bo chyba nie wypada, żebym nie wiedziała, kim jest mama mojej pasierbicy - opowiada Martyna. Była żona Rafała przystała na propozycję, ale poprosiła, by mężczyzna nie uczestniczył w tym spotkaniu. - Zdziwiłam się, ale pomyślałam, że może nie chce się z nim widzieć. Ich relacja nie była modelowa - zdradza kobieta. - Najpierw było miło i przyjemnie, ale nie wiedzieć kiedy ta kobieta zaczęła mnie obrzucać wyzwiskami. Usłyszałam, że ona zrobi wszystko, żeby Julka mnie znienawidziła i żeby ograniczyć jej kontakty z ojcem. "Ciekawe, czy nadal będzie cię tak kochał, jeśli straci przez ciebie dziecko", rzuciła na koniec - wspomina Martyna. O całej sprawie opowiedziała Rafałowi. - Nie wiedzieliśmy, co robić, zwłaszcza że przez następne trzy miesiące nie widzieliśmy Julki, bo dziwnym trafem w co drugi piątek rano, czyli wtedy, kiedy mieliśmy odebrać ją od mamy, mała była chora. Pomogły dopiero zawiadomienia do sądu o niewykonywaniu wyroku sądowego w zakresie kontaktów. Ale jak Rafał złożył dokumenty do sądu, jego była żona przypuściła kontratak. Domagała się, żeby Julka mogła się z nim widywać tylko w obecności matki albo kuratora - wspomina kobieta. Sąd nie może zabronić ojcu bycia w nowym związkuEwelina Mróz podkreśla, że prawo dopuszcza takie rozwiązanie. - Jeśli rodzic ma powody do obaw związane z nowym partnerem drugiego rodzica, może wystąpić do sądu o ograniczenie kontaktów właśnie do takich nadzorowanych. Ale od razu dodam, że to trzeba poprzeć mocnymi argumentami i dowodami. Sam fakt, że nie lubimy nowej partnerki byłego męża to za mało - wyjaśnia adwokat i dodaje, że w takich przypadkach każdorazowo decyduje sąd. - Sąd nie może określać, z kim rodzic ma prawo czy nie ma prawa się widywać w czasie wykonywania kontaktów z dzieckiem. Może natomiast określać, gdzie ten kontakt ma miejsce, ile trwa - tłumaczy mecenas Mróz. - Ale ja naprawdę zachęcam do tego, żeby ze sobą rozmawiać. Nie przez SMS-y, nie przez prawników. Sprawy o kontakty z dziećmi toczą się latami. Są kosztowne, długotrwałe, prawo jest przestarzałe, bo przecież Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy powstał w 1964 roku i nie nadąża za rzeczywistością - apeluje na koniec jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści. "Z moim partnerem jesteśmy od roku wiedziałam ze ma dziecko i mi to nie przeszkadzało" cytat z Ciebie. Jak to rozumieć. Nie przeszkadzalo Ci, że Wasze dochody będą mniejsze o jego alimenty. Natomiast czas poświęcany dziecku jest już mocno drażliwy?. Niestety, jeśli wiążemy sie z partnerem z obciążeniami to i nas jego obciążenia jakoś dotykają. Możesz sobie próbować tłumaczyć, że kiedyś Ty będziesz chciała mieć z nim dziecko. Absolutnie Ci tego nie życzę, ale gdyby się okazało, ze z jakiś względow nie jesteście razem, to co Ty byś uważala na temat kontaktow tatusia ze swoją pociechą? Tym się ratuj w momentach, w ktorych coś Ci nie pasuje. Co prawda jeszcze musisz sobie też odpowiedzieć co Cię tak naprawdę irytuje, lub co bardziej Cię irytuje : czas poświęcany dziecku, czy koniecznośc widzenia się Twojego partnera z jego bylą, bo przecież dziecko jest małe i samo nie przyjdzie i trzeba albo do jego mamy podjechać czy podejść ( tez żle, chłop ,bez kontroli ogląda swoją bylą) lub pozwolić na bytności bylej, celem podrzucenia dzieciaka. Jego dziecko jest kawałkiem jego samego i albo będziesz umiala polubić to dziecko i znosić pewne zamieszanie z tego wynikające, albo sobie daj spokój ze związkiem, bo z niczego nerwy Cię zjedzą i sama nieżyczliwym zachowaniem zniszczysz wszystko, to co jest dobre między Wami. Na takie malutkie, ale tylko mini,mini pocieszenie powiem Ci, ze niektórzy mężczyżni nie mają aż takiego serca do dziecka kobiety z którą juz nie są, o ile jest nowa partnerka i są nowe dzieci. Niemniej nie możesz tego zdania odczytać- acha to szybko dojdzmy do potomka i pozbędę się problemu. Po pierwsze, Twój akurat taki nie musi być, po drugie Wasze dzieci i to pierwsze dziecko, to rodzeństwo przyrodnie. Czyli dla dobra wszystkich dzieci powinno sie budować wspólne kontakty. Stąd jednak najpierw musisz wyczuć siebie czy "problemowy"( w sensie alimenty, czas spędzany z dzieckiem, oglądanie bylej) partner jest do zaakceptowania. To jest sytuacja zastana a przez to jest niezmienialna. Tzn wszystko w życiu ewaluuje, ale stan faktyczny jest zawsze taki sam. Przed Tobą ( w sensie znajomości z Tobą) było już na świecie jego dziecko. Taka po prostu była kolej rzeczy. Powodzenia. Kontakty ojca z dzieckiem i jego partnerką. Pytanie z dnia 18 grudnia 2020 Rozstałam się z partnerem, mamy dziecko, ojciec układa sobie życie z inną kobieta a ja nie chce aby moje dziecko miało kontakt z tą kobietą czy mogę mu jakoś tego zakazać aby na spotkaniach ojca z dzieckiem nie było tej kobiety. Zarówno miejsce kontaktów jak i obecność osób trzecich powinny być podyktowane dobrem dziecka. Jeżeli ma Pani takie argumenty, może Pani oczywiście wnosić o kontakty bez osoby trzeciej. Wysłano podziękowanie do {[ success_thanks_name ]} {[ e ]} Czy uznajesz odpowiedź za pomocną? {[ total_votes ? getRating() : 0 ]}% uznało tę odpowiedź za pomocną ({[ total_votes ]} głosów) Podziękowałeś prawnikowi {[ e ]} Wysłaliśmy znajomemu Twoją rekomendację Szanowna Pani, zasadniczo nie ma takiej możliwości, aby sąd zakazał określonej osobie obecności przy kontakcie ojca z dzieckiem, w szczególności, jeżeli nie posiada Pani żadnych ewidentnych dowodów na to, że obecność tej kobiety jest niezgodna z dobrem dziecka. Jeżeli dziecko jest malutkie, zawsze może Pani wnosić o to, aby kontakty ojca z dzieckiem odbywały się w Pani miejscu zamieszkania - wówczas ryzyko tego, iż na dany kontakt ojciec dziecka przywiezie swoją obecną partnerkę, spada praktycznie do minimum. W razie pytań, zapraszam do kontaktu, adwokat i mediator Karolina Bajtek. tel. 600 225 332, email: kancelaria@ Wysłano podziękowanie do {[ success_thanks_name ]} {[ e ]} Czy uznajesz odpowiedź za pomocną? {[ total_votes ? getRating() : 0 ]}% uznało tę odpowiedź za pomocną ({[ total_votes ]} głosów) Podziękowałeś prawnikowi {[ e ]} Wysłaliśmy znajomemu Twoją rekomendację Chcę dodać odpowiedź Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś. Nie znalazłeś wyżej odpowiedzi na swój problem? Dowodem, że matka ogranicza widzenia z dzieckiem, zabrania odbierania go z przedszkola, odrabiania z dzieckiem lekcji. Nie. jest pani osoba obca. Oczywiscie moze Pani odbierać dziecko po tym jak zostanie Pani upoważniona przez rodziców. Czy w takim razie upoważnienie musi pochodzić od obojga rodziców? Czy wystarczy tylko upoważnienie ojca? A co przez to chce Pani osiągnąć? Nie bardzo rozumiem sens wnoszenia o idzenia w towarzystwie? Słyszałam kiedyś o sytuacji, w której matka dziecka stanowczo sprzeciwiała się, żeby konkubina ojca dziecka towarzyszyła podczas widzeń, a we wniosku nie było o tym mowy. Mieszkamy razem więc jest oczywiste, że dziecko w tym czasie przebywa taże w moim towarzystwie. Czy matka dziecka może się temu sprzeciwiać? Przecież nie mogę się np. wyprowadzić. Nie jest to argument. matka dziecka ma prawo sie nie zgodzić i nie musi się tłumaczyć. Dla dziecka jest pani osobą obcą. Nie musi się godzić by obcy człowiek odbierał jej dziecko. Rozumiem. Zaznaczę jednak, że dziecko ma ze mną stały kontak od 6 lat (tyle jesteśmy razem z przyszłym mężem parą). Traktuje mnie jak część rodziny, poza tym od dwóch lat jestem matką jego braciszka. Z matką dziecka do tego czasu też miałam dobry kontakt (choć wcześniej tak nie było, jej podejście zmieniło się gdy urodziłam synka) i zezwalała np. na odbiór przeze mnie dziecka z przedszkola. Czy w takim razie, gdy będziemy już po ślubie, nadal będę dla dziecka obcą osobą? Chciałam jeszcze zapytać: 1. Czy koniecznie są nam potrzebne dowody w sprawie (takie np. jak nagranie rozmowy telefonicznej, notatka z policji - dotyczące ograniczania kontaktów), czy wystarczy złożyć wniosek do sądu ustalenie widzeń bez tych dowodów? "Mąż" chce mieć po prostu ustalone widzenia sądownie tak, aby nie musiał za każdym razem prosić się o każdy dzień itp. (do tej pory tak było, wcześniej nie wiedzieliśmy że można np. wzywać policję, albo po prostu zabrać dziecko na noc bez pytania o zgodę, "mąż" w tej kwestii niechciał wszczynać awantur, był ugodowy). 2. W jakim wieku dziecko może już samodzielnie zdecydować, u kogo chce mieszkać i co należy w takiej sytuacji zrobić, aby mu to umożliwić? Do tej pory mieszka z matką, nieraz jednak zaznacza, że chciałby mieszkać z ojcem. Chłopiec ma jednak dopiero 7 lat, z pewnością lepiej dla niego żeby mieszkał z mamą. 3. Czy we wniosku trzeba koniecznie zaznaczyć, że widzenia będą się odbywać w miejscu zamieszkania ojca? Do tej pory zawsze tak było, ale jednak może warto to uściślić? 4. Mąż aktualnie nie ma pracy. Czy to cokolwiek zmienia w jego sytuacji (na niekorzyść)? 5. Czy w przypadku braku pracy możemy wnosić o zwolnienie z kosztów sądowych i co należy dołączyć? 6. Podejrzewamy, że w zaistniałej sytuacji matka dziecka sama złoży wniosek o uregulowanie kontaktów. Czy ma zatem znaczenie, która ze stron zrobi to jako pierwsza (w przypadku, gdy wniosek matki będzie dla ojca niekorzystny pod względem ilości widzeń)? Czy to cokolwiek zmienia względem prawa? Dziękuję bardzo za pomoc. Mam problem, ponieważ moje dziecko nie chce widzeń z ojcem. Jestem po rozwodzie, wyrokiem sądu jest widzenie dwa razy w tygodniu. Od pewnego czasu dziecko nie chce widzeń z ojcem, płacze i chowa się. Były mąż przychodzi z policją, a dziecko ucieka za łóżko. Gdy wniosłam, aby na razie ograniczyć wizyty ojca, to sędzia powiedział, że gdy dziecko nie chce iść do szkoły, też płacze, ale chodzi. Boję się o stan emocjonalny swojego dziecka, ono ma dopiero 5 lat. Co mogę zrobić, jeśli dziecko nie chce widzeń z ojcem? Przebywanie dziecka stale u jednego z rodziców i sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich Jako że ojciec dziecka ma przyznane prawomocnym wyrokiem sądowym możliwości kontaktów z dzieckiem, to jedyną możliwością zmiany tego stanu prawnego jest wydanie przez sąd nowego orzeczenia, które w inny sposób ustali sposób kontaktów ojca z dzieckiem. Zgodnie z art. 1131 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z rodziców, sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia; w braku porozumienia rozstrzyga sąd opiekuńczy. Ograniczenie przez sąd opiekuńczy kontaktów rodzica z dzieckiem Na podstawie art. 1132 § 1 ww. kodeksu, jeżeli wymaga tego dobro dziecka, sąd opiekuńczy ograniczy utrzymywanie kontaktów rodziców z dzieckiem. Na podstawie § 2 ww. artykułu sąd opiekuńczy może w szczególności: zakazać spotykania się z dzieckiem, zakazać zabierania dziecka poza miejsce jego stałego pobytu, zezwolić na spotykanie się z dzieckiem tylko w obecności drugiego z rodziców albo opiekuna, kuratora sądowego lub innej osoby wskazanej przez sąd, ograniczyć kontakty do określonych sposobów porozumiewania się na odległość, zakazać porozumiewania się na odległość. W oparciu o art. 1133 ww. kodeksu, jeżeli utrzymywanie kontaktów rodziców z dzieckiem poważnie zagraża dobru dziecka lub je narusza, sąd zakaże ich utrzymywania. Zmiana orzeczenia sądu co do kontaktów ojca z dzieckiem Zgodnie z art. 1135 ww. kodeksu sąd opiekuńczy może zmienić rozstrzygnięcie w sprawie kontaktów, jeżeli wymaga tego dobro dziecka. Zgodnie z powyższymi przepisami istnieje materialna podstawa do zmiany orzeczenia co do kontaktów ojca z dzieckiem, skoro dziecko nie chce widzeń z ojcem. Aby jednak skutecznie dochodzić ograniczenia (bądź zmiany) ojcowi wykonywania prawa kontaktów z dzieckiem, muszą zachodzić okoliczności za tym, że utrzymywanie kontaktów w obecnej formie zagraża dobru dziecka. Złe samopoczucie dziecka w związku z wizytami ojca Należy jednak wskazać, że zakazanie kontaktów, gdy dziecko nie chce widzeń z ojcem, możliwe jest jedynie w szczególnie drastycznych przypadkach i samo złe samopoczucie dziecka w związku z wizytami ojca nie uzasadnia pozbawienia ojca prawa do kontaktów z dzieckiem. Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 7 listopada 2000 r. (sygn. I CKN 1115/2000) „zakazanie rodzicom osobistej styczności z dzieckiem może być orzeczone wyjątkowo, np. gdy utrzymywanie osobistych kontaktów rodziców z dzieckiem zagraża jego życiu, zdrowiu, bezpieczeństwu bądź wpływa demoralizująco na dziecko”. Dlatego też w Pani sytuacji, skoro dziecko nie chce widzeń z ojcem, w ewentualnym żądaniu sądowym należy proponować środek mniej drastyczny, np. odwiedziny jedynie w Pani obecności, w obecności kuratora, porozumiewanie się wyłącznie na odległość. Jak wykazać że dobro dziecka cierpi na bezpośrednich kontaktach z ojcem? Aby wykazać, że dobro dziecka cierpi na bezpośrednich kontaktach z ojcem i że faktycznie dziecko nie chce widzeń z ojcem, niezbędne moim zdaniem będzie uzyskanie opinii właściwego miejscowo rodzinnego ośrodka diagnostyczno-konsultacyjnego. Biegli psycholodzy zatrudnieni w powyższym ośrodku są w stanie poprzez odpowiednie badania psychologiczne ustalić, czy kontakty ojca w obecnej formie faktycznie godzą w dobro dziecka. W przypadku ustalenia, że istotnie dobro dziecka jest zagrożone, będzie to podstawą do wydania przez sąd rodzinny i opiekuńczy wyroku, który na nowo ustali sposób kontaktów ojca z dzieckiem. Dodatkowo dobrym pomysłem byłoby, aby przynajmniej podczas kilku wizyt ojca był obecny świadek, który w postępowaniu sądowym mógłby potwierdzić, że to osoba ojca i atmosfera, jaką wywiera wizytami, negatywnie wpływa na dziecko. Jeżeli dodatkowo zachowanie ojca jest negatywne w stosunku do Pani, można to udokumentować (np. za pomocą nagrań na dyktafonie) – będzie to przydatne, gdyż dobro dziecka może zostać naruszone także przez fakt atakowania jego opiekuna, który zapewnia dziecku poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Gdyby dziecko było świadkiem negatywnych zachowań ojca wobec Pani (bądź je słyszało), także może to stanowić podstawę do zmiany orzeczenia w sprawie wykonywania kontaktów ojca z dzieckiem. Zazwyczaj bywa tak, że gdy dziecko nie chce widzeń z ojcem, ojciec broni się, zarzucając matce dziecka, że negatywnie nastawia je do niego. Z punktu widzenia Pani interesu prawnego dobrze więc byłoby, aby ewentualny świadek mógł zeznać, że zachęcała Pani dziecko do kontaktów z ojcem, a mimo to zachowanie dziecka było względem ojca negatywne. Podsumowując odpowiedź na Pani pytanie o to, co robić, gdy dziecko nie chce widzeń z ojcem, stwierdzić należy, że jedyną drogą do zmiany sposobu kontaktów ojca z dzieckiem będzie wystąpienie do sądu rodzinnego i opiekuńczego o zmianę orzeczenia w sprawie wykonywania tych kontaktów przez ojca. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Zapytaj prawnika - porady prawne online .

widzenie dziecka z ojcem i jego partnerką